Telemarketerzy

Z raportu Deloitte Polska (maj 2017) wynika, że spośród negatywnych konsekwencji wynikających z podania danych osobowych Polacy  najbardziej obawiają się natarczywych telemarketerów (55 proc. ankietowanych). Dopiero w drugiej kolejności respondenci obawiają się podszycia się kogoś pod naszą osobę (50 proc.).

RODO, które wchodzi w życie w Polsce 25 maja 2018 roku wprowadza zasadę tzw. ograniczenia celu i minimalizacji danych. To dość skomplikowana procedura technologiczna mająca ograniczyć przetwarzanie danych osobowych przez firmy w celu tzw. profilowania klientów, czyli wyodrębniania grup podatnych na jakąś ofertę, bądź poszukujących konkretnego towaru lub usługi.

To ograniczenie utrudni działalność firmom zajmujących się oferowaniem towarów czy usług określonym, sprofilowanym grupom klientów. Potwierdzenie tej ewentualności znajdujemy we wspomnianym wcześniej raporcie.

– Brak zgody konsumentów może spowodować znaczny spadek efektywności kampanii marketingowych i zmusić firmy do szukania nowych sposobów  – przewiduje Joanna Miernik, menedżer w dziale doradztwa strategiczno-technologicznego Deloitte Digital

Nie tylko zasada ograniczenia celu i minimalizacji danych może ograniczyć działanie telemarketerów. Nad firmami, które będą łamać zapisy RODO, zawiśnie już za rok groźba drakońskich kar.

Firma, która mimo wycofania zgody na przetwarzanie danych, nadal będzie składać oferty klientowi, dużo ryzykuje. Maksymalna kwota kar obowiązujących w całej Unii Europejskiej, a więc i w Polsce, ma wynosić nawet 20 mln euro oraz możliwość ustanowienia wobec takiej firmy zakazu przetwarzania danych osobowych.

W razie sporu klient nie będzie musiał już udowadniać że nie zgodził się, aby firma przetwarzała jego dane. To firma będzie zobowiązana do wykazania, że zgodę taką miała.